Zwierzaki możecie adoptować od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 16:30, a w sobotę i niedzielę od 9:00 do 15:00.
Cleo 3 lata, numer ewidencyjny 1260/14
Została znaleziona. Cleo jest drobna i chuda, a sierść wypada jej garściami. Gdy nikogo nie ma w pobliżu, to kicia siedzi schowana w kocu. Źle znosi pobyt w schronisku. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi, bez problemu można ją wziąć na ręce i przytulić. Syczy i buczy na inne koty, możliwe, że to ze strachu. Cleo czeka na dom, w którym nie będzie musiała z nikim walczyć o uwagę właściciela, w którym to ona będzie najważniejsza i kochana najmocniej na świecie.
Tosia 12 lat, numer ewidencyjny 1944/14
To mała i sympatyczna suczka, która przeżywa prawdziwą tragedię. Trafiła do schroniska po stracie właściciela. Jest dobrą, kochaną, wylewną psinką. Bardzo potrzebuje ratunku i ciepłego, serdecznego człowieka. Jest bardzo żywotna, chętna do zabaw. Lubi dużo szczekać.
Psotka, 7 miesięcy, numer ewidencyjny 420/14
Została znaleziona z rodzeństwem na działkach. Kotka spędziła trzy miesiące w klatce, na kwarantannie, ale niestety nikt jej nie adoptował, ponieważ syczy i prycha. Teraz jest już na kociarni z dorosłymi kotami, gdzie musi walczyć o swoje. Psotka to kotka płochliwa, troszeczkę dzikawa. Za sprawą smakołyków i jej ciekawości, czasami podejdzie bliżej i da się dotknąć. Uwielbia zabawy i zaczepia inne koty, które nie są tak przyjaźnie nastawione jak ona, przez co często obrywa. Potrzebuje opieki i troski, kogoś, kto będzie cierpliwy. Dobrze byłoby, żeby w domu był dorosły lub mały kot-miziak, żeby od niego mogła się nauczyć zaufania do ludzi.
Wiarus, 10 lat, numer ewidencyjny 46/14
Przepiękny i dostojny mieszaniec owczarka niemieckiego. Trafił do schroniska chudy i zaniedbany, być może długo się wałęsał. To bardzo poczciwy, dobry i grzeczny pies. Zasługuje na spokojną i dobrą starość. Odwdzięczy się serdecznym oddaniem.
Tuptuś, 6 miesięcy, numer ewidencyjny 2073-12
Został znaleziony. Tuptuś to wesoły, mały urwisek, którego wszędzie pełno. Jest bardzo zainteresowany ludźmi. Ciągle się przygląda, ociera się o ściany, ale jeszcze troszeczkę boi się podejść. W klatce na izolatce okazało się jednak, że kocurek jest miły i przyjazny, daje się głaskać bez najmniejszego problemu. Uwielbia zabawy i gonitwy z innymi kotami. Bardzo lubi ich towarzystwo. W domowych warunkach i przy cierpliwym, wyrozumiałym właścicielu na pewno szybciej zrozumie, że człowiek też może być fajny.
Maczo, 8 lat, numer ewidencyjny 682/14
To mały, nieco jamnikowaty piesek. Uroczy wiercipięta, niespokojny duch, bardzo ciekawski. Pełen optymizmu, pewny siebie, bystry. Potrafi być przemiłym towarzyszem. Nie nadaje się do dzieci. Z dorosłymi świetnie się dogaduje. Idealny do mieszkania.
Fot.: wrocławskie schronisko