wroclaw.pl strona główna

MPK 100 nowych autobusów dla MPK. Co to będą za pojazdy?

  1. wroclaw.pl
  2. Akademicki Wrocław
  3. Aktualności
  4. Wrocławscy naukowcy zbadali czaszkę psa sprzed 2000 lat. Przypomina buldoga francuskiego

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu udowodnili, że już w starożytnym Rzymie hodowano małe buldogi, przypominające wyglądem buldogi francuskie. Wskazuje na to czaszka psa sprzed 2000 lat, odnaleziona w ruinach antycznego miasta Tralleis. Wygląda na to, że pies był kochany przez swojego pana, bo został pochowany razem z nim.

Reklama

Kości psa pochodzącego ze starożytnego Rzymu znaleziono w 2007 roku w ruinach antycznego miasta Tralleis, niedaleko tureckiego miasta Aydın. Szczątki były niekompletne i w złym stanie, dlatego nikt się nimi nie zajął.

Dopiero w 2021 roku kośćmi zainteresowali się naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu - prof. Aleksander Chrószcz i dr Dominik Poradowski oraz zespół z Uniwersytetu w Stambule (Osteoarchaeology Practice and Research Centre, Faculty of Veterinary Medicine, Istanbul University-Cerrahpaşa), pod kierunkiem prof. Vedata Onara. Badacze obu uczelni współpracowali ze sobą już wcześniej. Analizowali m.in. szczątki kostne zwierząt odkryte w porcie Cesarza Teodozjusza, w trakcie budowy tunelu pod Cieśniną Bosforską, w antycznym mieście Olympos, a także wspólny grób człowieka i jego kota w Balatlar w Sinop.

- Rzeczywiście znalezisko z Tralleis było niekompletne i nietypowe, nawet nam wydawało się nieprawdopodobne. Każdy archeozoolog marzy bowiem o odnalezieniu kompletnego szkieletu zwierzęcia, najlepiej ze śladami intencjonalnej działalności ludzkiej, związanej z praktykami kultowymi lub zmianami patologicznymi widocznymi w kośćcu, które można wytłumaczyć konkretnym schorzeniem, a tymczasem jego codziennością jest żmudne przeglądanie tysięcy szczątków kostnych zwierząt z nadzieją na znalezienie czegoś ciekawego
prof. Aleksander Chrószcz z UPWr

Czaszka psa sprzed 2000 lat

W przypadku psa z Tralleis zachowała się tylko niekompletna czaszka i żuchwa. Naukowcy uznali jednak, że materiał pozwala na wykonanie miarodajnego badania osteometrycznego.

– Na szczęście czaszka nie była aż tak zniszczona czy pofragmentowana, by nie dało się jej zmierzyć, a te badania stanowią istotną część naszych dociekań, ponieważ wykonanie pomiarów pozwala na porównanie z innymi wynikami badań archeozoologicznych, jak i z materiałem kostnym pochodzącym od zwierząt współczesnych – tłumaczy naukowiec UPWr. – Przeprowadziliśmy więc tzw. kraniometrię, czyli najprościej mówiąc wyznaczyliśmy punkty pomiarowe na kościach czaszki i na podstawie tych punktów, udało się nie tylko wyznaczyć wartość poszczególnych pomiarów, ale i je porównać z współczesnymi, możliwymi do badania wynikami kraniometrii czaszek psów. Wydaje się proste, ale nic bardziej mylnego – podkreśla profesor Chrószcz.

Ze względu na stan zachowania szczątków (zmierzenie długości czaszki nie było możliwe), badacze oparli się na innych pomiarach (m. in.: okolicy podstawy czaszki, puszki bębenkowej czy samych zębów i podniebienia).

- W tym wypadku nie było żadnych wątpliwości, że jest to czaszka psa typu brachycefalicznego (krótkopyskiego), ale i stosunkowo niewielkiego. Z analiz zachowanych i mierzalnych elementów szkieletu tego osobnika ze szkieletami psów współczesnych ras, wynika, że było to zwierzę najprawdopodobniej niższe w kłębie od znanych dobrze, również krótkopyskich, molosów, których rodowód wywodzący się ze starożytnej Hellady nie podlega wątpliwości - opowiada prof. Chrószcz.
prof. Aleksander Chrószcz z UPWr

Wygląda na to, że starożytni Rzymianie hodowali małe buldogi

By się dodatkowo upewnić, że mamy do czynienia z tak dawnym znaleziskiem, przeprowadzono procedurę datowania radiowęglowego w renomowanym i referencyjnym laboratorium w Stanach Zjednoczonych.

Według naukowców pies był bardzo dobrze traktowany przez człowieka. - Odkrycie szczątków psa o takiej anatomii przynosi nam wiele cennych informacji. Naukowcom udało się dowieść, że w starożytnym Rzymie, znano nie tylko psy brachycefaliczne w typie molosa. To nie byłaby nowość, lecz ten osobnik jest dużo mniejszy, a jego morfologia bardziej przypomina buldoga francuskiego, czyli współczesnego psa do towarzystwa – informuje Małgorzata Moczulska, rzeczniczka prasowa UPWr.

- Tego psa zapewne ktoś kochał, bo najprawdopodobniej kazał się z nim pochować. Co oznacza, że miłość człowieka i zwierzęcia, to nie wymysł współczesny.
prof. Aleksander Chrószcz z UPWr

Warto dodać, że starożytni nieco inaczej rozumieli pojęcie „rasy”. Wyróżniali głównie psy stróżujące, pasterskie, myśliwskie oraz zwierzęta wykorzystane w armii. W tym przypadku antyczny buldożek pełnił rolę przyjaciela człowieka.

– Oczywiście patrząc nawet na historię rasy wspomnianego buldoga francuskiego widać wyraźnie, że ikonografia pokazuje dość istotne różnice, ale morfologia, a więc i anatomia się z czasem zmienia. Podobnie jak wzorzec rasy. Można powiedzieć, że XVIII-wieczny buldog francuski nie zostałby dopuszczony dziś na wystawy właśnie ze względu na wspomniany wzorzec rasy - dodaje prof. UPWr.

Źródło: materiały prasowe

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama