FameLab w Polsce organizowany jest po raz czwarty, ale w Wielkiej Brytanii odbywa się od 2004 roku. Przede wszystkim to impreza dla młodych naukowców. Zadaniem uczestników jest przedstawienie dziedziny nauki, którą się zajmują w przystępny dla laików sposób. Efekty FameLab są wielowymiarowe. Zyskują uczestnicy, bo uczą się jak w przejrzysty sposób opowiadać o nauce, a publiczność ma okazję spotkać się oko w oko z uczonym i jego dokonaniami, podanymi w strawnej formie.
Zwycięzcy trzech dotychczasowych polskich edycji konkursu zawsze występowali w światowym finale, a Monika Koperska, chemiczka z Krakowa, zajęła w nim nawet II miejsce
Do polskiego półfinału FameLab 2015 zakwalifikowały się 24 osoby, w tym dwie młode badaczki z Wrocławia. Aleksandra Man-Kupisińska jest doktorantką w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN. Specjalizuje się w immunochemii. Chemiczką jest także druga wrocławianka - Alicja Wolny z Uniwersytetu Wrocławskiego. Obszar jej zainteresowań to chemia, fizyka i medycyna.
Uczestnicy konkursu występują na żywo przed jurorami. Na prezentację mają trzy minuty, nie mogą posługiwać się komputerem, za to mają prawo wykorzystać eksponaty, które są w stanie sami wnieść na scenę i samodzielnie obsłużyć. Ich występ oceniają jurorzy, m.in. dziennikarze, naukowcy, specjaliści od komunikacji wizerunkowej.
Osoby, które trafią do ścisłego finału przejdą profesjonalne szkolenie z autoprezentacji i komunikacji naukowej, poprowadzą je polscy i angielscy specjaliści. Główna nagroda to 30 tys. zł na cele naukowe plus 5 tys. zł na własne wydatki. British Council funduje zwycięzcy voucher językowy.